koralowiec madreporowy lisc paproci muszla rozkolca kolekcja motyli szkielet tapira i nosorozca muszle porcelanek
Godziny zwiedzania wystaw:

poniedziałek: nieczynne
wtorek - piątek: 9.00-15.00
sobota - niedziela: 10.00-16.00

więcej informacji

Szkarłatniki, czyli jak Fenicjanie barwili szaty.
Purpura tyryjska – najcenniejszy barwnik starożytności.

muszle purpurowców

Już od najdawniejszych czasów ludzie ozdabiali swoje szaty farbując je przy pomocy barwników pochodzenia mineralnego, roślinnego bądź zwierzęcego.

W starożytności i w okresie średniowiecza najcenniejszym barwnikiem była purpura tyryjska pozyskiwana z drapieżnych ślimaków żyjących w przybrzeżnych wodach Morza Śródziemnego, a nazywanych potocznie purpurowcami  lub szkarłatnikami. Barwnik ten cechował się niezwykłą trwałością, a pod wpływem promieni słonecznych nie blakł, lecz stawał się jeszcze bardziej intensywny.

Bolinus brandaris

 

Najczęściej do tego celu wykorzystywano gatunki ślimaków z rodziny rozkolcowatych. Były to Bolinus brandaris (dawniej Murex brandaris) nazywany rozkolcem farbiarskim lub rozkolcem purpurodajnym. 

Uzyskiwano z niego purpurę o głębokim odcieniu  fioletowym, zbliżonym do barwy śliwki.

Stramonita haemastoma

 

 

Drugim najczęściej wykorzystywanym gatunkiem był szkarłatnik Stramonita haemastoma (dawniej Purpura haemastoma ), z którego uzyskiwano purpurę o odcieniu zbliżonym do koloru czerwonego.

 

Hexaplex trunculus

 

 

 

 

Kolejnym gatunkiem, z którego uzyskiwano barwnik był rozkolec pasiasty (Hexaplex trunculus, dawniej Murex trunculus). Wytwarzano z niego niebieski barwnik tekelet (ang: tekhelet), nieco tylko tańszy od tyryjskiej purpury.

 

 

 

 

Muszle wszystkich wymienionych tutaj gatunków ślimaków można zobaczyć na naszej wystawie „Świat zwierząt”.

 

 

Do czego ślimakom służy barwnik?

Ślimaki z rodziny rozkolcowatych prowadzą drapieżny tryb życia polując głównie na skorupiaki (np. krewetki), gąbki, chitony i inne mięczaki, a zwłaszcza małże.  Z tego powodu są obecnie poważnymi szkodnikami w hodowli ostryg i omułków.

Polując przytwierdzają się do muszli ofiary i w krótkim czasie wywiercają dokładnie okrągły otwór przy użyciu tzw. raduli czyli tarki. Przez otwór wprowadzają ryjek, na końcu którego znajduje się otwór gębowy, i wyżerają ciało małża.

Wydzielina, z której produkowano purpurę, jest śluzowatym wytworem gruczołów hypobranchialnych (purpurowych) i służy ślimakom do znieczulania ciała ofiary. Ślimaki również wydziela tę substancję, gdy są atakowane przez drapieżniki lub drażnione (np. szturchane przez ludzi).

 

Kto odkrył purpurę?

 

Legenda o Heraklesie
Rzymski uczony Juliusz Pollux w II w. n.e. w swoim dziele „Onomasticon” pisał, że to Herakles jako pierwszy ufarbował szatę kolorem purpurowym i dał ją w prezencie nimfie o imieniu Tyros.

Herakles i jego pies

Olejny obraz z około 1636 roku namalowany przez XVII-wiecznego mistrza flamandzkiego Petera Paula Rubensa nawiązujący do rzymskiego mitu a przedstawiający Heraklesa poklepującego głowę psa, który właśnie przeżuwa ślimaka. Obraz błędnie przedstawia spiralną muszlę łodzika zamiast kolczastego Murexa..

Barwnik miał zostać odkryty przez jego psa, który gryzący ślimaki na fenickim brzegu, ufarbował sobie pysk na purpurowy kolor. Kiedy nimfa zobaczyła poplamiony fioletem pysk zwierzęcia, poprosiła o ubranie o tej samej barwie.

 

Minojczycy i Fenicjanie
Odkrycia dużych ilości muszli ślimaków z rodzaju Murex na stanowiskach archeologicznych na Krecie sugerują, że Minojczycy wykorzystywali rozkolce do produkcji barwników.  Liczne muszle rozkolców odnaleziono między innymi w okolicach pałacu w Knossos i na wyspie Kuophonisi niedaleko wybrzeży Krety. To właśnie ta wyspa była kolebką wytwarzania purpurowego barwnika. Wiadomo też, że Minojczycy rozwinęli produkcję purpury na szeroką skalę już w XX – XVIII wieku p.n.e. [1] [2].

Jednak zasługę rozpowszechnienia purpurowego barwnika w basenie Morza Śródziemnego przypisuje się Fenicjanom. Purpura tyryjska mogła być po raz pierwszy używana przez starożytnych Fenicjan już w 1570 roku p.n.e. [3] [4]. Przyjmuje się jednak, że produkcję purpury i stosowanie jej na szeroką skalę jako barwnika do tkanin rozpoczęto dopiero w XII wieku p.n.e.

 

Fenicja – kraj purpury

Nazwa „purpura tyryjska” wywodzi się od miasta Tyr (obecnie miasto Sur w Libanie), które było głównym ośrodkiem produkcji tego barwnika. Tyryjczycy zazdrośnie strzegli receptury wytwarzania barwnika o najbardziej pożądanym odcieniu, dzięki czemu przez wiele stuleci zachowali monopol i najwyższe ceny.

Purpurę produkowano także w miejscowościach Sarepta, Sydon i Byblos oraz w licznych fenickich koloniach, w tym także Kartaginie, jednak odcienie tam uzyskiwane różniły się od purpury z Tyru. W rejonie wytwarzania barwnika do dziś zachowały się góry będące dawnymi hałdami (wysypiskami) pustych muszli wykorzystanych ślimaków.

Niektórzy autorzy twierdzą, że sama nazwa Fenicja oznacza „kraj purpury”. [5] [6] Mieszkańcy Fenicji zwali siebie Kananejczykami, po akadyjsku kinaḫni. To określenie z kolei pochodzi od akadyjskiego słowa kinaḫḫu, oznaczającego zabarwioną na czerwono wełnę.

 

Produkcja barwnika i jego cena

Wydzielina rozkolców jest bezbarwna lub lekko żółtawa, lecz pod wpływem światła zmienia barwę  najpierw na żółtą, później zieloną a następnie błękitną, lawendową i ostatecznie purpurową z odcieniami czerwieni lub fioletu.

purpura tyryjska
Purpura tyryjska
RGB (102, 2, 60)
CMYK (0, 98%, 41%, 60%)

Złowione ślimaki pozbawiano muszli, rozgniatano i podgrzewano przez kilka dni w roztworze soli w specjalnych kadziach koniecznie ołowianych bądź cynowych. W pozyskanym w ten sposób zagęszczonym żółtawym roztworze zanurzano przędzę wełnianą lub jedwabną a następnie suszono ją na słońcu. Dopiero wówczas uzyskiwano pożądany efekt. Barwa i jej odcień zależał od gatunku ślimaka i stosowanej receptury. Najbardziej poszukiwana była purpura tyryjska o ciemno krwawym kolorze, a im jej barwa bliższa była odcienia zakrzepłej krwi tym uzyskiwała wyższą cenę.

Całemu procesowi produkcji barwnika towarzyszył okropny fetor rozkładających się ciał ślimaków, o którym wspominali już starożytni autorzy. Dlatego farbiarnie najczęściej usytuowane były z dala od ludzkich osiedli, najczęściej na morskim wybrzeżu.

Do zabarwienia 1m2 tkaniny trzeba było około 17 000 ślimaków i ogromnego nakładu pracy przy ich złowieniu  oraz przygotowaniu barwnika. Było to przyczyną wysokich cen barwnika oraz zabarwionych nim tkanin, na które mogli pozwolić sobie tylko nieliczni, a barwa purpurowa uznana została za barwę cesarzy, królów i innych dostojników (purpuratów). Stąd często purpurę produkowaną w ten sposób nazywano purpurą królewską.

David Jacoby zauważa, że ​​„dwanaście tysięcy ślimaków Murex brandaris daje nie więcej niż 1,4 g czystego barwnika, co wystarczy do zabarwienia tylko obszycia jednej części garderoby” [7].

Szczególnie drogi był gatunek purpurowego bar­wnika zwany dibapha (podwójnie zanurzany). Sto lat przed naszą erą funt (300 g) tego barwnika kosztował w Rzymie tysiąc denarów (denar — srebrna moneta w owym czasie ważąca około 5 gramów).

Za panowania Nerona barwnik kosztował tyle, że jedyną osobą, która mogła nosić szatę był sam cesarz.

 

Kto nosił purpurowe szaty?

 

Grecja
W starożytnej Grecji prawo do  noszenia purpury było ściśle kontrolowane przez ustawodawstwo. Im wyższa była ranga społeczna i polityczna, tym większa część szaty mogła być zafarbowana na kolor purpury.

 

Rzym
Prawdziwa purpura tyryjska nazwana była przez Rzymian purpurissimum albo ostrum. W okresie republiki najstarsi rzymscy sędziowie nosili togę nazwaną praetexta, z białego materiału obszytą paskiem tyryjskiej purpury. Bardziej okazała toga picta, cała w kolorze purpury ze złotym paskiem, była noszona przez generałów świętujących rzymski triumf. [8]

 

Cesarz Justynian w purpurowej szacie
Senatorowie w togach praetexta, fresk z Pompejów, I w. n.e.

 

W czasach Cesarstwa Rzymskiego państwo wprowadziło monopol na produkcję i sprzedaż purpury. Juliusz Cezar i Oktawian August wydali ustawy zabraniające obywatelom noszenia purpury. Na mocy dekretów cesarskich wydanych w starożytnym Rzymie, zwykły człowiek, który ośmieliłby się nosić szatę całą farbowaną najpiękniejszą odmianą tego barwnika, stałby się winny zdrady stanu.

Według rzymskiego historyka Swetoniusza, niefortunna decyzja Ptolemeusza, króla Mauretanii, by ubrać się w purpurę podczas wizyty u cesarza Kaliguli, kosztowała go życie. Kaligula zinterpretował to jako akt agresji i kazał zabić swojego gościa.

Do czwartego wieku naszej ery regulacje dotyczące purpury w Rzymie zostały zaostrzone do tego stopnia, że ​​tylko rzymski cesarz mógł nosić purpurę tyryjską [8].  W rezultacie kolor „fioletowy” jako odcień purpury stał się symbolem władzy. Stąd wyrażenie „przywdział fiolet” oznaczało „został cesarzem”.

 

Bizancjum i średniowiecze

 

Produkcja purpury tyryjskiej była ściśle kontrolowana także w Cesarstwie Bizantyjskim i dotowana przez dwór cesarski, który ograniczył jej użycie tylko do barwienia cesarskiego jedwabiu. [9] Głęboki, niebiesko-czerwony odcień purpury był oznaką wysokiego statusu, a bizantyjscy władcy nie pozwalali go używać nikomu spoza dworu.

 

Cesarz Justynian w purpurowej szacie
Cesarz Justynian I w purpurowej szacie. Mozaika, VI w., kościół San Vitale w Rawennie

 

Purpura tyryjska została także użyta do produkcji atramentu, którym spisywano kodeksy bizantyjskie.

W IV wieku n.e., począwszy od papieża Sylwestra I, purpurowe szaty zaczęto także wykorzystywać w kościele katolickim. W chrześcijaństwie purpura stała się symbolem godności i czci. Za panowania Karola Wielkiego w VIII wieku n.e. kro­nikarze wspominali o purpurowym barwniku przywożonym ze Wschodu do Lombardii przez kupców weneckich. W okresie tym powstały słynne manuskrypty, w tym Ewangeliarz Godeskalka, pisane złotymi i srebrnymi literami na pergaminie barwionym purpurą.

Produkcja purpury na dworze bizantyjskim zakończyła się gwałtownie wraz ze splądrowaniem Konstantynopola w 1204 roku podczas Czwartej Krucjaty. Z kolei kariera farbiarska Tyru dobiegła końca w 1291 roku, gdy Saraceni zniszczyli miasto, odbijając je Krzyżowcom. W basenie Morza Śródziemnego produkcja purpury zamarła ostatecznie po zdobyciu Konstantynopola przez Turków w 1453 roku i upadku Bizancjum.

Dziś na szczęście nie trzeba już mordować tysięcy ślimaków,  by uzyskać tę barwę, wystarczy w pełni syntetyczne dibromoindygo. W 1909 roku chemik Friedländer ustalił budowę chemiczną 6,6’-dibromoindygo, co umożliwiło jego syntetyczną produkcję na skale przemysłową.

 

Literatura
[1] Reese, David S. (1987). "Palaikastro Shells and Bronze Age Purple-Dye Production in the Mediterranean Basin," Annual of the British School of Archaeology at Athens, 82, 201–206

[2] Stieglitz, Robert R. (1994), "The Minoan Origin of Tyrian Purple," Biblical Archaeologist, 57, 46–54.
[3] McGovern, P. E. and Michel, R. H.; Royal Purple dye: tracing the chemical origins of the industry, Anal. Chem. 1985, 57, 1514A-1522A
[4] St. Clair, Kassia (2016). The Secret Lives of Colour. London: John Murray. p. 162–164. ISBN 9781473630819. OCLC 936144129
[5] Cunliffe, Barry (2008). Europe between the Oceans: 9000 BC-AD 1000. New Haven, CT: Yale University Press. p. 241.
[6] "Phoenician". Online Etymology Dictionary.
[7] Jacoby, David (2004). "Silk economics and cross-cultural artistic interaction: Byzantium, the Muslim world, and the Christian west". Dumbarton Oaks Papers. 58: 210, 197–240.
[8 ] St. Clair, Kassia (2016). The Secret Lives of Colour. London: John Murray. p. 162–164. ISBN 9781473630819. OCLC 936144129.
[9] Jacoby, David (1997). "Silk in Western Byzantium before the Fourth Crusade". Trade, Commodities, and Shipping in the Medieval Mediterranean. pp. 455 ff and notes [17]–[19].
[10] Stanisław Bernatt. Królewska purpura z gruczołów rozkolców. Wszechswiat 04.1977, str. 10-12.

 

 

 

 

ikona statystyki odwiedzin
ozdobny pasek z ikonkami zwierząt